Małe duże inspiracje...

17:19



Blogi, również te edukacyjne powstały po coś. Zakładając małe - duże kierowałam się tym, że brakuje miejsca w sieci dla młodych nauczycieli. Dla tych, którzy mają sporo pytań i wątpliwości, nie do końca trafione pomysły, mających różne cele do zrealizowania, ale nie wiedzących jak. By INSPIROWAĆ. W mniejszy lub większy sposób - jak mówi nazwa bloga.

Z czasem coraz mocniej wkręciłam się w język angielski, zaczęłam tworzyć własne materiały (mniej lub bardziej udane) i udostępniać je na blogu. Rozpoczęłam współpracę z magazynem "wydawanym" przez blogerów, dla którego napisałam artykuł o zabawach związanych z pogodą. Bardzo mi zależało, by był to wartościowy materiał, spędziłam nad nim sporo czasu, kilka razy poprawiałam i byłam z niego naprawdę zadowolona. Na dwa dni po tym, kiedy magazyn ujrzał światło dzienne, na innym blogu - bardzo popularnym i lubianym pojawiły się te same zabawy. To oczywiście był blog o wiele ładniejszy od mojego, bardziej popularny, a do tego konkretnego wpisu dołączył materiały do wydruku. Wiecie co się stało później? Dostałam kilka wiadomości, że mój artykuł jest kopią materiałów danej blogerki. Wystarczyłoby, gdyby dodała "inspirowałam się artykułem takim i takim". 

Zdaję sobie sprawę, że kilkoro ludzi może wpaść na bardzo podobny lub ten sam pomysł, w tym samym czasie. Sama jestem tego doskonałym przykładem. Przygotowałam świąteczną grę - ubieranie choinki. Po kilku dniach przeglądam instagrama i widzę tę samą grę u innej blogerki. Napisałam jej niezbyt miły komentarz... a ona w odpowiedzi napisała, że jej wpis był kilka dni przed moim. Sprawdziłam, faktycznie. Nie widziałam jej wpisu, do momentu naszej króciutkiej wymiany zdań. Wierzę, że można mieć podobne pomysły i jest to dla mnie okej. Do momentu, w którym odkrywam, że jeden blog jest kopią kilku innych. 

Nie mam nic przeciwko, gdy u jednej z blogujących koleżanek (albo zupełnie obcych!) pojawia się coś, zainspirowane moimi materiałami. Sama często przerabiam czyjąś grę pod odpowiadający mi temat lub grupę wiekową. Ale zawsze, zawsze piszę wtedy, kim się zainspirowałam. Jeśli nie pamiętam autora to też umieszczam taką informację. 

Powiecie "Okej, ale przecież umieszczasz to po to, by inni korzystali...". Jasne! Ale nie po to, by ktoś przypisywał sobie moje zasługi i zbierał za mnie laury. Wyobraź sobie, że jako uczeń pożyczasz zeszyt choremu koledze, by spisał lekcje. Jako zadanie domowe jest do napisania wypracowanie. Kolega spisuje je od Ciebie, lekko zmieniając niektóre fragmenty i oddaje do oceny. To tak naprawdę Twoje wypracowanie z jego modyfikacjami. Jeśli ciężko Ci się do tego odnieść, to wyobraź sobie, że przygotowujesz ze swoją grupą/klasą coś fajnego. Przedstawienie, gazetkę, warsztaty z rodzicami, a inne nauczycielki zrobią to samo i zostaną pochwalone, otrzymają premię itp. Miłe? No nie bardzo. To Ty wykonałeś tę pracę, poświęciłeś czas. 

Nie zrozumcie mnie źle. To super, że korzystacie z naszych materiałów. To świetne, że wstawiacie ich zdjęcia na swoje blogi czy facebooka. Jedyne, o co prosimy to uszanowanie naszej pracy i poświęconego czasu. Oznacz stronę/osobę/bloga, którymi się zainspirowałeś, skąd pobrałeś materiały. Jeśli zauważysz, że coś jest kopią - reaguj. Nie bądź jak Eugenia, Ambroży, Stefan, Janina czy Genowefa :) (Zerknij proszę na grafikę, z przymrużeniem oka ;) )


Okej, ale odchodząc od naszych odczuć... kopiowanie i nie podawanie źródła, to najzwyczajniej w świecie łamanie praw autorskich. Świetny filmik podesłała Edyta Pikulska:


A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?
Pozdrawiam,

Monika

PS. Wpis powstał w ramach akcji High 5! Podaj źródło


Może spodoba Ci się!

4 komentarze

  1. Eeej, ja nie pisałam dawno o pogodzie! :P Joke! Wiem, że mój blog nie jest ładniejszy od Twojego :) Czytam dalej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Jest ładniejszy, 2. To nie Ty! Ja zgapiam od Ciebie, Ty ode mnie "jeszcze" nie :P <3

      Usuń
  2. Takie sytuacje jak opisujesz są bardzo przykre :( Ja wychodzę z założenia, że skoro uczniom non stop wpajamy pojęcie plagiatu oraz zabraniamy ściągania, to sami również trzymamy się tych zasad! Tym bardziej, że dzięki ściągnięciu materiałów oszczędzamy czas i urozmaicamy Nasze zajęcia.

    OdpowiedzUsuń