3 rzeczy, które chciałabym wiedzieć na początku swojej pracy

21:25



Uczą nas na studiach wielu rzeczy, ale jest jeszcze drugie tyle pomijają. Przed rozpoczęciem pracy w zawodzie wypytujemy się znajomych, które mają za sobą już kilka lat praktyki zawodowej i często słyszymy, że np. najgorsi są rodzice. Ale nikt nie wspomina o tych rzeczach, o których z perspektywy czasu patrząc - chciałabym wiedzieć. 

Ułożenie grupy i panowanie nad nią to klucz do sukcesu

Powinnaś zacząć od ustalania zasad i wymagania ich przestrzegania. Na całą resztę przyjdzie czas. Zdążycie zrobić tę cudowną wakacyjną wyklejankę, którą przygotowałaś. Zdążycie wykonać karty pracy. Ustal z dziećmi zasady i zwyczaje, konsekwentnie egzekwuj ich przestrzegania. O wiele łatwiej bedzie Ci zapanować nad grupą, która wie, że zanim wyjdziecie do łazienki umyć ręce, trzeba się ustawić, że po schodach schodzimy prawą stroną, że w czasie posiłku/odpoczynku nie chodzimy po sali. Że po śniadaniu myjecie ręce i zasiadacie na dywanie, by rozpocząć zajęcia. 

Rodzice nie są źli

Na tym polu mogłabyć napisać cały elaborat. Nie ma nauczyciela, który nie pomyślał kiedykolwiek źle o jakimś rodzicu. Spróbuj poznać trochę motywy rodzica, zanim spiszesz go na straty. Nawet jeśli prowadzisz tę samą grupę już kilka lat, to uwierz mi, że nadal nie znasz wszystkich dobrze. Sama jestem tego najlepszym przykładem - prowadzę tę samą grupę już cztery lata, we wrześniu zaczniemy piąty wspólny rok. A szczękę zbierałam z podłogi nie raz, bo tak wspaniale i pozytywnie mnie zaskakiwali. Wyciągnij rękę do rodzica, który sprawa Ci najwięcej trudności. Znajdź chwilę i porozmawiaj z nim, tak od serca, co Cię trapi, czego się obawiasz. Zapytaj, jak spędza czas ze swoim dzieckiem, czy jest zadowolony z Twojej pracy. Powiedz mu, że robi kawał dobrej roboty, a jego syn czy córka są cudowni. Bo są. A on naprawdę się stara, doskonale wiesz, że z różnym skutkiem. Ale czy Tobie zawsze się udaje? Chwal dziecko za drobiazgi, by zobaczył, że nie dostrzegasz tylko tych złych wad. Bo nie dostrzegasz tylko ich, prawda? Nie bój się prosić o pomoc: w upieczeniu ciasta, zorganizowaniu wycieczki do miejsca pracy, czy zebraniu pomocy do konkretnych zajęć. Jeśli okażesz rodzicom szacunek i dasz im szansę, odwdzięczą się tym samym.

Nie bój się niewiedzy

To, że skończyłaś studia tak naprawdę o niczym nie świadczy. Nie jesteś najmądrzejsza na świecie,  a zdecydowana większość wyniesiona ze studiów to przedawniona/wyidealizowana teoria, która nijak ma się do rzeczywistości. Wszystkiego nauczysz się dopiero w praktyce, kiedy już podejmiesz pracę. Popełnisz całe mnóstwo błędów. I to jest ok, bo jak inaczej masz się nauczyć? Nie bój się pytać bardziej doświadczonych koleżanek. Co się może stać w najgorszym przypadku? Po prostu nie udzielą Ci odpowiedzi. Pytaj Dyrekcji - jeśli nie odpowie, to odeśle do literatury. Dużo czytaj i szukaj odpowiedzi w książkach. 

A Ty, o czym chciałbyś wiedzieć?:)
Pozdrawiam,
Monika

Może spodoba Ci się!

13 komentarze

  1. A jak pocieszać płaczące 3-latki we wrześniu? Co mówić kiedy wołają do mamy? Jak je pocieszyć i zachęcić do zabawy? Jak poprowadzić w takim zgiełku zajęcia czy zabawy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze tlumacze dzieciom zw rodzice muszą pracować aby mogli kupic to i to lub zapłacić za to i za to. W tym czasie dzieci chodzą do przedszkola i sie bawią. Pokazuje na planie kiedy kto dziecko odbiera. Zabawy prowadzis z tymi którzy chcą zachęcając innych. Dzieci jak widza ze inne sie bawią tez powoli zaczynają dołączać. A jak masz ogarnięta pomoc lub nauczyciela wspomagającego to prosisz aby zajął sie tymi co nie maja ochoty na zajęcia ale równocześnie co jakis czas powinien zachęcać do zajęć. Powodzenia. Pierwszy mc jest ciezki ale potem jak widzisz jak dzieci aie zmieniają to potem ten mc wart jest naszego trudu.Powodzenia a i uśmiech najwazniejszy

      Usuń
    2. Nauczyciel wspomagający nie jest od tego aby zajmował się dziećmi które nie chcą brać udziału w zajęciach!!!on wspomaga dzieci głównie te z orzeczeniem

      Usuń
    3. Na pierwsze dni z maluchami chyba nie ma złotego środka:)

      Usuń
    4. Na każde dziecko jest metoda - tylko czasem zajmuje trochę czasu zanim się ją znajdzie :) Ja w tym okresie staram się dużo przytulać i uspokajać dzieci. Sporo też można się dowiedzieć od rodziców. warto spytać co dziecko lubi, czym się najchętniej bawi, czy ma jakąś ulubioną zabawkę - niech przyniesie do przedszkola. Gdy dziecko bardzo płacze i ciągle pyta "kiedy przyjdzie mama" to zawsze mu odpowiadam "nie martw się, na pewno niedługo przyjdzie", a gdy rodzić przychodzi mówię do dziecka "widzisz? mówiłam, że mama/tata szybko po ciebie przyjdą i że będzie mi bardzo miło jeśli jutro też przyjdzie do przedszkola, że będę na nie czekała i takie tam" ;) Wiadomo, ze takie tłumaczenie nie zawsze działa, ale jeśli podziała chociaż na chwilę to staram się dziecko czymś zabawić. Próbuję różnych rzeczy :) puzzle, gry, rysowanie, malowanie, piłka. Nie wiem dlaczego ale dobrze na takie maluchy "działa" chusta klanzy :) są tak ciekawe co to, że przestają płakać.
      Powodzenia dla wszystkich, którzy w tym roku mają grupę maluszków :)

      Usuń
  2. W temcir rodziców dodałbym na końcu krótkie zdanie "Nie wszyscy"

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) Ja chciałabym jeszcze wiedzieć, że na wszystko potrzeba czasu i żeby go sobie na spokojnie dać :) I że trzeba być konsekwentnym, bo to się nie równa surowości... No i jeszcze może coś bardziej konkretnego o dokumentacji. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! ALe wiem, że trudno jest początkującym nauczycielom to rozgraniczyć

      Usuń
  4. Super napisane! Konsekwencja i ustalanie zasad to naprawdę podstawa komfortu dla dzieci i nauczyciela. A rodzice...faktycznie nie są źli, mimo całego hejtu internetowego i przykrych, choć pewie prawdziwych, historii. Dobrze przed pracą znać realia ekonomiczne: stopnie awansu, tabele płac, dobrze wiedzieć, że bez pasji w tej pracy nie ma radości. Pasja to klucz do pozostałych sukcesów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie bój się niewiedzy W PUNKT::)człowiek uczy się całe ........

    OdpowiedzUsuń