Tęczowa siła muzyki

14:08



Znam niewielu nauczycieli wychowania przedszkolnego, którzy są uzdolnieni zarówno muzycznie, jak i plastycznie. Zawsze mówiłam o sobie, że jestem z tych "muzycznych", dopóki nie kazano mi zagrać na instrumencie:) Taki żart na początek, bo co prawda na instrumencie gram, ale nie wyobrażałam sobie, jak mam nauczyć dzieci grać na czymkolwiek.




Lata temu, na facebooku wyświetlił mi się filmik, na którym spora grupa dzieci grała na bum bum rurkach do jednego z hitów Adele. Pomyślałam sobie wtedy, że nie może być nic trudnego w uderzaniu rurką o cokolwiek. I tak, oglądając filmik za filmikiem - przepadłam i zakochałam się w bum bum rurkach. Nie miałam okazji, żeby poznać ich fenomenu na żywo, do momentu, aż wybrałam się na Maraton Artystyczny, gdzie nie tylko podczas warsztatów, ale również na stoisku można było wszystkiego dotknąć i wypróbować. I tak przepadłam po całości. Co najgorsze - nie tylko z rurkami, ale i wszystkimi tęczowymi instrumentami.



Instrumenty potocznie zwane tęczowymi, to część systemu Chroma notes, gdzie każdy z dźwięków ma przypisany stały kolor. Tak więc dźwięk C będzie miał taki sam kolor zarówno na rurkach, dzwonkach ręcznych, naciskanych czy dzwonkach na tubach. Dzieciom o wiele łatwiej zagrać na "kolorach" niż nutach. Na nuty przyjdzie czas, to tylko zapis, a w muzyce chodzi przecież o dźwięk. To świetny pomysł także na występy w przedszkolu i szkole, gdyż bardzo łatwo jest zagrać na różnych instrumentach do tego samego utworu. Zobaczcie sami:



Jestem szczęśliwą posiadaczką bum bum rurek, i dzwonków naciskanych, na których również można grać trzymając w ręce. Do tej pory bardziej wykorzystywałam je do zajęć z języka angielskiego, niż faktycznie do muzykowania, ale na wszystko przychodzi pora. Podczas przygotowań do jednego z występów po prostu wyciągnęłam instrumenty i ... zadziało się! Nie miałam co prawda wystarczającej ilości, by wszystkie dzieci zagrały razem, ale to w ogóle nie stanowiło problemu. Po prostu za każdym razem grał kto inny. Oczywiście, że dzieci się myliły, był to przecież ich pierwszy raz. Za drugim i trzecim radziły sobie naprawdę dobrze. A skąd wiedziały, co mają zagrać? Wystarczyło rozłożyć papierowe koła w kolorach odpowiadających instrumentom (czy wspominałam już jak bardzo uwielbiam moje Szefostwo za to, że nie każą mi wycinać setek papierowych kół do zajęć origami tylko kupują gotowe?), w ilości i kolejności adekwatnej do potrzeby utworu. I wiecie co? To było najpiękniejsze przedstawienie, nie tylko dzięki instrumentom, ale też i piosenkom, o których też nie mogłabym nie wspomnieć (ale o tym później).



Trochę mniej poważna, ale super sprawa jest taka, że instrumenty są po prostu śliczne i miłe dla oka. Nie mogłam nie umieścić ich w sali gdzieś na widoku. Pech (albo szczęście?) chciał, że mam w swojej sali skos, przy nim szafkę, na której ciężko jest coś postawić. Ale rurki i instrumenty wpasowały się tam idealnie i z najmniej ulubionego miejsca w sali stało się ono najbardziej lubianym i najładniejszym:) Zobaczcie sami!



Na zdjęcie załapał się także króliczek Alilo (o którym możecie przeczytać TU i TU) oraz studnia Jakuba - moje najnowsze odkrycie. Kolokwialnie i najprościej mówiąc to zestaw kolorowych patyczków z wielorakim przeznaczeniem. Ja wykorzystuję je do wystukiwania rytmów, do akompaniamentu różnych utworów a także do przeliczania, układania liter oraz na zajęciach z języka angielskiego, ale o tym kiedy indziej. 

Tęczowe instrumenty, króliczka Alilo i wiele, wiele innych cudownych rzeczy możecie znaleźć w sklepie Tęczowa Muzyka. Na fanpage'u Tęczowej Muzyki znajdziecie masę inspiracji do tęczowego muzykowania oraz newsy ze sklepu.  A dla wszystkich Fanów Moniki Kluzy gorąca informacja na koniec - płyta z bajkowego maratonu już w sprzedaży! Do kupienia TUTAJ.


Znasz tęczowe instrumenty? Podziel się w komentarzu swoim ulubionym utworem do instrumentalizacji z dziećmi:)

Pozdrawiam,
Monika 💙

Może spodoba Ci się!

4 komentarze

  1. Moją ukochaną instrumentacją jest utwór pochodzący z Maratonu Kosmicznego "Lato". Ma duże możliwości. Grałam go wielokrotnie z grupą 45 osobową. Efekt niesamowity. Nie udałoby mi się go zagrać ,gdyby nie Maraton. Trzeba być na warsztacie ,ponieważ instrumentacja jest wymagająca. Mnie się udało!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał! Moja ulubiona to Mamo chodź na łąkę:)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem dużą zwolenniczką całej gamy instrumentów tęczowych, ktokolwiek wykorzystuje je na swoich zajęciach uważam ze jest bardzo kreatywny, ja uczę rytmiki i języka angielskiego wiec instrumenty tęczowe to dla ogromna pomoc dydaktyczna.
    Na zakończenie roku jedna z moich grup zaśpiewała utwór Family Day
    http://chomikuj.pl/mooost/PIOSENKI+PRZEDSZKOLE/19+family+day+song,4537479297.mp3(audio)
    I zagrała na dzwonkach naciskanych przerywnik pomiędzy zwrotkami.
    Polecam!!

    OdpowiedzUsuń