O spełnionych marzeniach, czyli 12. forum wychowania przedszkolnego

16:04



Rok temu obiecałam sobie, że wezmę urlop szkoleniowy i pojadę do Krakowa na 12. forum wychowania przedszkolnego. Udało się. Był Kraków, była Wieliczka, był deszcz i cała masa... przemyśleń.

Jestem ogromnym przeciwnikiem gloryfikacji naszego zawodu - nauczycieli wychowania przedszkolnego. Bardzo uogólniając: jeśli dziecko nie pójdzie do przedszkola w wieku 3 lat, tylko później, a w niektórych przypadkach w ogóle (prócz oczywiście rocznego przygotowania) to co się stanie? NIC. Może będzie trochę trudniej potem i to tyle. Są natomiast zawody, które mają moim zdaniem ważniejsze zadanie dla ludzkości:). Dlatego kiedy słyszę hasła, że bez nas, nauczycielek to w ogóle byłoby słabo - mnie robi się właśnie słabo. Z takim przekonaniem jechałam na 12. forum wychowania przedszkolnego i nie ukrywam, że spodziewałam się pustych właśnie słów o wielkości przedszkolanek padających z każdej strony. 




Na forum udałam się na zaproszenie pana Roberta Halika, uczestniczyłam w trzecim i ostatnim dniu, razem z pięcioma innymi blogerkami. Muszę przyznać, że choć początkowo wszystkie byłyśmy bardzo onieśmielone, pan Robert zadbał o nasz komfort. Ze względu na opóźnienie pociągu, niestety nie uczestniczyłam we wszystkich wykładach. Udało mi się jednak wysłuchać połowy wystąpienia Jacka Tarczyńskiego o "muzycznych podróżach Zebrusia". Tradycyjne melodie i proste czynności to coś, co lubię ja i moje przedszkolaki. Świetne było to, że podczas wystąpienia, prowadzącemu towarzyszyły dzieci. Można więc było doskonale zaobserwować jak reagują na konkretne propozycje zabaw. 



Wystąpieniem, które oczarowało mnie najbardziej, był wykład pani Agnieszki Czeglik, której byłam studentką. Poruszał on kilka płaszczyzn, od współpracy z rodzicami, poprzez relacje nauczyciela i dyrektora, do zjawiska hejtu na różnych portalach i forach nauczycielskich. Pani Agnieszka opowiedziała nam o dniach adaptacyjnych i pierwszych dniach września w swoim przedszkolu, o tym jak dowartościowuje i dba o swoje nauczycielki, jak tworzą wspaniały rodzinny klimat, jak stoją jako jedna zgrana drużyna przed rodzicami swojego przedszkola. To były naprawdę piękne słowa. Podkreślała również to, jak jesteśmy w swoich placówkach ważne, ale nie były to puste słowa, o których wspominałam na początku, a pełen autorefleksji przekaz.
Bardzo podobało mi się poruszenie tematu hejtu, przez który przestałam udzielać się na forach nauczycielskich. Każde pytanie, każda prośba umieszczone na takim forum spotyka się z ogromną falą krytyki, sarkazmu, nienawiści. To, że ktoś ma zamiast imienia i nazwiska napisane np. Ala Ala, czy Mo Nika nie znaczy, że jesteśmy anonimowi, nie daje nam prawa do takiego zachowania. Idąc ulicą nie mówimy każdej mijanej osobie "co z ciebie za człowiek?", "młoda jesteś, to się nie znasz", "tak to jest z wami starymi", "ja wiem lepiej", "weź się ogarnij", "współczuję twoim dzieciom"... to dlaczego robimy to w internecie? W taki sposób budujemy wizerunek nauczycieli, czy chcemy, żeby wyglądał on włąśnie tak? 
Kolejne wystąpienia należały do Jarosława Polaka, Bernarda Frugi i Piotra Ciszewskiego, którzy poruszyli temat relacji i ich fundamentalnego znaczenia. Jarosław Polak zdecydowanie skradł serca uczestników, co można osądzić po owacji na stojąco.


Mój ulubiony blok (jak zawsze!) należał do księżniczki wychowania przedszkolnego - Moniki Kluzy. Monia zaprezentowała wiosenną część Bajkowego Maratonu Artystycznego. Piękny głos, mnóstwo emocji i pasji, którą Monia może rozdawać garściami, piękne aranżacje, układy taneczne. Oczywiście atmosfera panująca na każdych zajęciach Moniki, nie tylko na forum, jest nie do opisania.Kolorowe przebrania i moc uśmiechu, to zdecydowanie dobry opis. 


Bardzo, bardzo żałuję, że występ Gabi Mrozickiej odbył się dzień wcześniej... nie ma, ale to nie ma drugiej takiej plastyczki, jak Gabi! Z byle czego potrafi zrobić mega cuda. A ja potrafię to potem odtworzyć nawet z trzylatkami. Wiecie... królowa jest tylko jedna. Ale księżniczki są dwie 💙

zdjęcia pochodzą z fb BliżejPrzedszkola

Atmosfera panująca na forum była rewelacyjna. Niezależnie od stażu pracy :) wszystkie nauczycielki szalały i bawiły się niesamowicie. Nie było problemu i obrażania się, gdy ktoś kogoś podeptał, czy rozlał kawę. Wszechobecne uśmiechy i życzliwość to coś naprawdę cennego.



Podczas trzech dni forum wypełnione było po brzegi propozycjami i ofertami różnych firm, z możliwością zakupu. Dobór firm nie był przypadkowy, a na stoiskach można było znaleźć różne perełki - ja z pustymi rękoma nie wyszłam. Na forum "dyżurowali" również specjaliści, do których można było udać się po poradę, czy na krótką pogawędkę.  Komu polecam forum? Wszystkim nauczycielom, którzy potrzebują przypomnieć sobie, że ich praca ma sens, którzy zapomnieli co to autorefleksja, dla tych niepewnych i tych zadzierających nosa. KAŻDY wyniesie z forum coś. Duchowego i materialnego.


Przy podsumowaniu mojego pobytu na forum nie mogę nie wspomnieć o niesamowitej osobie pana Roberta Halika. Niesamowicie pozytywny mężczyzna, który nie wstydził się wtórować Moni przy jednym z utworów, dbał o nasz komfort pobytu na forum, zatroszczył się o najmniejszy szczegół. Przywitał i pożegnał każdego z uczestników osobiście ściskając dłoń. Nie sposób opisać wszystkie tak małe, ale niezwykle ważne drobiazgi, które były dostrzegalne na każdym kroku. 

Jak już wspomniałam, razem ze mną udział w forum brały blogerki, które na pewno znacie. Jeśli jednak nie znacie - warto odwiedzić ich blogi i strony.





Z najserdeczniejszymi, majówkowymi (choć jeszcze kwiecień) pozdrowieniami!
Monika

Może spodoba Ci się!

6 komentarze

  1. Kochana Moniu! Zgadzam się ze wszystkim:) jesteś doskonałym towarzyskim odkryciem tego forum! Trzymam kciuki i wszystkim innym polecam pojechać i dać się oczarować!

    OdpowiedzUsuń
  2. Żałuję, że musiałam zrezygnować w tym roku z zaproszenia.
    Jednak za rok będę obowiązkowo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna sprawa to forum, też chciałam się tam pojawić, ale wyszło inaczej. Jestem przedszkolanką więc takie inspiracje są wskazane do pracy z dziećmi i wymyślanie nowych zabaw. Ostatnio na przykład w internecie znalazłam ciekawe warsztaty. Nazywają się modrasova. Mają przyjechać do naszego przedszkola pod koniec maja i będą pokazywać dzieciom jak robić lizaki. Na pewno chętnie dzieci będą je robić jak pomyślą, że potem będa mogły je zjeść.

    OdpowiedzUsuń