Jak zorganizować spotkanie z przedstawicielami różnych profesji?

10:31


Cześć! W ostatnim czasie przedszkola prześcigają się z pomysłami na autorskie programy. To oczywiście świetnie, bo świadczy o kreatywności nas - nauczycieli. Moje przedszkole również wprowadziło kilka autorskich programów, jeden z nich to "Poznajemy zawody", w ramach którego do przedszkola przychodzą przedstawiciele różnych profesji, ale i przedszkolaki odwiedzają ich miejsca pracy. Dziś podpowiem Wam, jak takie spotkanie zorganizować. 

Wybór zawodu i miejsca spotkania



Pierwszym krokiem będzie wybór zawodu, który chcemy naszym dzieciom przedstawić - nie zawsze będzie wynikał on z rozkładu obecnie realizowanego materiału. Kiedy wybierzemy zawód, trzeba zastanowić się - czy chcemy udać się do danego miejsca pracy, czy przedstawiciel profesji ma przyjść do naszego przedszkola. 

W moim przedszkolu robimy tak: jeździmy do biblioteki i straży pożarnej, chodzimy do sklepu, na pocztę, do mechanika, dentysty, a przyjeżdża do nas burmistrz, kosmetyczka, policja. W bibliotece pani przygotowuje dla nas świetne zajęcia biblioteczne, strażacy zawsze urządzają niesamowity pokaz, w sklepie pani pozwala nam stanąć za ladą, mechanik prezentuje różne ciekawe narzędzia, podnośniki, nawet pozwala przykręcać koło, a dentysta chętnym dzieciom wykonuje przegląd. Policjanci przyjeżdżają do nas i pokazują nam wnętrze radiowozu, dużo opowiadają, pan burmistrz kładzie się z nami na dywanie i czyta bajki.

Zaproszenie czy podanie?

Kiedy już wiemy, gdzie chcemy się spotkać, należałoby zapytać tę drugą stronę o zgodę lub zaprosić ją do nas. Odwieczny dylemat - zaproszenie czy podanie? To zależy. Zaproszenie jest okej, szczególnie wykonane przez dzieci. Jednak nie wszystkim zaproszenie wystarcza. Do policji i straży pożarnej i innych tego typu służ należy dostarczyć podanie (lub zaproszenie i podanie), gdyż dokumentują takie rzeczy. Do zawodów mniej urzędowych wystarczy zaproszenie, choć i od tego są wyjątki. Przykładowo - burmistrz naszego miasta, czyli postać jak najbardziej urzędowa zupełnie podania nie potrzebuje. 

Przygotowałam dla Was wzory podań do pobrania z możliwością edytowania:

Wytyczne

Warto osobie, która ma przybyć przedstawić jakieś wytyczne. U nas są to: rekwizyty,  używanie prostego słownictwa, przygotowanie kilku pytań, pozytywny przekaz i czas trwania. Przedstawiciel profesji powinien przynieść jakieś rekwizyty związane ze swoją pracą, żeby zaciekawić dzieci. Powinien również używać prostego słownictwa,by dzieci go rozumiały. Jego prezentacja powinna zawierać kilka pytań w plecionych w treść, by zaktywizować dzieci. Osoba ta powinna mówić o pozytywnych aspektach swojej pracy (pomaga ludziom itp.). Warto nadmienić w zabawnej formie również o negatywach z ukierunkowaniem pozytywnym, zabawą (np.torba listonosza jest ciężka, potem dzieci mogą próbować ją podnieść itp.). Nigdy nie zapomnę, jak kiedyś przyszedł do nas do przedszkola pan - przedstawiciel jednej z profesji i opowiadał o... umieralności w swoim zawodzie! Trzylatkom. Warto też zwrócić uwagę na czas trwania, u nas optymalny czas to pół godziny. 

Co przygotować dla gościa?

Warto przygotować kilka rzeczy przed przyjściem gościa. Na pewno krzesło - nie wszyscy czują się komfortowo siedząc na dywanie, dodatkowo przy większej grupie się to nie sprawdzi. Warto w zanadrzu mieć wodę/kawę/herbatę do szybkiego przygotowania. Nie można też zapomnieć o podziękowaniu w wybranej przez Was formie: piosenka, laurka, podziękowanie w formie dyplomu no i oczywiście - wspólne zdjęcie :)



Jakie zawody poznajecie w trakcie roku szkolnego? Podzielcie się pomysłami w komentarzach!


Pozdrawiam Was:)
Monika

Może spodoba Ci się!

12 komentarze

  1. My byliśmy w magazynach zbożowych, poznaliśmy prace laborantki ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, fajnie! Ciekawe i niecodzienne, szczególnie te magazyny:) My byliśmy w drukarni:)

      Usuń
  2. Uważam, że to świetny pomysł z takimi spotkaniami. Dzieci same mogą "poczuć" dany zawód :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas - choć nie w naszej grupie - była wizyta w salonie piękności dla psów:)
    A mnie się marzy od dłuższego czasu organizowanie takich krótkich "warsztatów fotograficznych" dla dzieciaków - żeby mogły sobie własnymi rączkami pooglądać aparaty i posłuchać historii o tym, jak się robi zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samodzielnie zrobione zdjęcia - wywołać je i zrobić wystawę! :) Mi marzy się, aby wziąć dzieci na spacer,każdy ze swoim aparatem... ale byłaby wystawa:)

      Usuń
  4. W przedszkolu moich córek takie poznawanie zawodów odbywa się naturalnie - najczęściej dany rodzic zgadza się na wycieczkę. Ale ciekawy pomysł z tymi podaniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z rodzicami wykonującymi dany zawód jest łatwiej, ale czasem ich przełożony wymaga podania. No i podanie prawie zawsze jest potrzebne, jeśli wyruszamy gdzieś, gdzie nie pracuje żaden rodzic:)

      Usuń
  5. A my byliśmy w ramach tygodnia o zdrowiu w aptece;) a w tym tyg odwiedzi naszą klinikę dla misiów prawdziwa Pani Doktor!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widzę to podekscytowanie :) Super:)

      Usuń
  6. Do nas przychodzi górnik, ratownik medyczny, policjant i prawie codziennie listonosz z listami dla mnie lub koleżanki ;), a odwiedzamy bibliotekę, remizę strażacką, cukiernię i sklep.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo cukiernia, w cukierni nie byliśmy!

      Usuń