Back to school #3 - dni adaptacyjne

16:56




Chyba wszyscy odczuwają presję związaną ze zbliżającym się wielkimi krokami nowym rokiem szkolnym... A początek, jak wszyscy wiemy - bywa stresujący. Odczuwamy to zarówno my, dorośli, pełniąc rolę rodzica, czy nauczyciela, ale i dzieci. Aby ograniczyć ten stres, szczególnie najmłodszym, ktoś bardzo mądry (gdybym wiedziała kto, przybiłabym mu piątkę!) wymyślił dni adaptacyjne. 

W każdym przedszkolu wygląda to zupełnie inaczej. W moim obecnym, dni adaptacyjne trwają 3-5 dni, w ostatnim tygodniu sierpnia. Wygląda to tak, że dzieci przychodzą przez tych kilka dni na dwie godziny dziennie, razem z rodzicami. Rodzice aktywnie biorą udział w przygotowanych przez nas zajęciach. 

Na kilka dni przed dniami adaptacyjnymi mailem przesłałam rodzicom zaproszenie, z informacją o tym, jak będą wyglądały zajęcia (przy zapisie dzieci do przedszkola rodzice byli informowani o kontakcie mailowym). Poprosiłam, by w pierwszym dniu rodzice wszystko wykonywali razem z dziećmi, drugiego dnia, by dali im troszkę swobody. 

Każdy z przygotowanych przeze mnie dni miał temat przewodni. Starałam się wprowadzić dzieci , ale i rodziców powoli w nasz przedszkolny świat, który pomimo ogromu zabawy i nauki jest także światem zasad. Pokazując dzieciom kąciki, zabawy, czasem tłumaczyłam też rodzicom, dlaczego coś robimy i dlaczego to jest ważne. Na przykład, po czasie spędzonym w kole, powiedziałam, że teraz jest czas na zapoznanie się z zabawkami i że zapraszam dzieci z rodzicami do półek, by wspólnie się pobawili. Mieli na to około 20 minut i uwierzcie mi, że pomoc rodziców w tym momencie była nieoceniona. Ośmielali oni dzieci, pokazywali zabawki i zachęcali, a my miałyśmy chwilkę na łyk wody, przygotowanie kolejnego etapu, czy na obserwowanie dzieci, ich zachowań i relacji z rodzicami. Po zabawie, poprosiłam o odłożenie zabawek na to samo miejsce, byśmy jutro mogli znów się nimi pobawić. Tym samym rodzice zobaczyli, że będziemy tego oczekiwać od ich dzieci. Że taką mamy zasadę - dzieci sprzątają po zabawie. Uczestnicy, a więc i dzieci, i rodzice ustawiali się w pary przed łazienką, przed wyjściem z sali i mając z tego niezły ubaw, przyswajali zasady

Postawiłam na proste prace plastyczne i na bardzo dobrze znane mi zabawy, by w stresie niczego nie zapomnieć. Rodzice nie dostrzegą, że między nami, nauczycielkami piosenka "Wszyscy są, witam Was, zaczynamy już czas" jest znana, śpiewana aż do znudzenia i że słysząc ją po raz kolejny robi nam się słabo:). Zauważą za to, że jesteś pewna/y siebie i wiesz, co robisz. 

Przygotowałam dodatkowo kilka sprawdzonych zabaw, w razie, gdyby główne aktywności trwały zbyt krótko. Poza tym, nie zapomniałam o wyjściu na podwórko. To ważne, by dzieci poznały plac zabaw i już za pierwszym razem dobrze się na nim bawiły, bez stresu i lęku. Po chwili dzieci puściły ręce rodziców i pobiegły na zjeżdżalnię. My za to nie byłyśmy już tak bacznie obserwowane, miałyśmy czas, by porozmawiać z rodzicami, poznać się bliżej i wyjaśnić dla niektórych nieco wstydliwe wątpliwości. 

Moje drogie koleżanki nauczycielki i (nieliczni, ale za to cudowni!) koledzy nauczyciele - jestem pewna, że zajęcia i aktywności na dni adaptacyjne przygotujecie/przygotowaliście perfekcyjnie. Nie zapominajcie jednak o uśmiechu, wygodnym, ale schludnym ubraniu i szklance wody - o wiele lepiej to wygląda, gdy pani popija wodę, niż chrypi głosem wydobywającym się z wysuszonego gardła. 

Mój plan* na dni adaptacyjne możecie pobrać TUTAJ.

*przy tworzeniu planu wykorzystałam wierszyki, które nie są moje autorstwa. Jeśli jesteś ich autorem, skontaktuj się ze mną! :)


Pozdrawiam Was,
jeszcze wakacyjnie!
Monika


Może spodoba Ci się!

6 komentarze

  1. Czy mogłabym poprosić o jakąś wskazówkę, gdzie mogę znaleźć utwór "Czy wiecie jak chodzą zwierzęta?" Nigdzie nie mogę znaleźć tej piosenki. Będę wdzięczna za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od września zaczynam przygodę z grupą 3 latków i jest to mój debiut w roli nauczyciela. Jak się przygotować na 1 dzień (no kilka pierwszych) jeśli u nas nie ma dni adaptacyjnych z rodzicami? Nie wiem od czego zacząć, bo zdaje sobie sprawę, że będzie płacz i ciężko cokolwiek można zorganizować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pierwsze dni trochę spokojnych zabaw, trochę tańców i duuuużo chusteczek. Możesz spróbować tych pomysłów ze scenariusza wyżej, tylko wykreśl z tego rodziców:)

      Usuń