Ocean - aktywności nie tylko na zajęcia z języka angielskiego

06:21


Witajcie!

Jeśli wakacje, to tylko ocean, morze, woda... ;) Dziś pokażę Wam aktywności, które wykorzystałam podczas zajęć dydaktycznych w mojej grupie, a także zajęć z języka angielskiego podczas tematu ocean

Pierwsze skrzypce podczas zajęć grały morskie zwierzęta - zabawki do kąpieli kupione w Pepco i te wycięte przeze mnie z pianki kilka lat temu. Do piankowych mam szczególny sentyment. Zrobiłam je ok. 3,5 roku temu, była to pierwsza trwała pomoc dydaktyczna wykonana przeze mnie :)


Do wykonania pływających zwierzątek zainspirował mnie wpis na Head Full of Ideas (chyba nikt nie ma wątpliwości, że bardzo lubię tego bloga?). Początkowo, tak jak sugeruje Autorka, dzieci wyławiały zwierzątka przy pomocy sitka. Przy kolejnych dzieciach nie zdawało to już egzaminu, bo dzieci specjalnie chlapały się wodą, albo z przekorą wylewały na siebie coraz to większe jej ilości. Dlatego postanowiłam pozwolić im łowić je ręką - taki kontakt z wodą zazwyczaj wystarcza dzieciom i unikamy w ten sposób "powodzi" :). Aby podtrzymać zainteresowanie dzieci stopniuję napięcie. Najpierw rozrzucam zwierzątka na niebieskiej folii (cerata na stół lub worek na śmieci), pośrodku stoi miska z wodą, zadaniem dzieci jest wrzucić do wody zwierzątko - albo takie, które ja nazwę, np. różowa ośmiornica/pink octopus, albo wybrane przez dziecko. Oczywiście mówię dzieciom, że pod żadnym pozorem nie mogą zamoczyć swoich dłoni. Przezabawne jest obserwować, jak z pewną iskierką w oku niby przez przypadek paluszki lądują w wodzie:). Kiedy wszystkie dzieci wrzucą zwierzątka, potem kolejno je wyławiają. 


Fajny trik z efektem wow pokazała nam Marysia na szkoleniu Exciting Teaching. Jeśli w wodzie umieścimy zwierzęta, warto podnieść pojemnik/miskę do góry i przejść się dookoła dzieci trzymając pojemnik nad nimi. Poczują się, jak gdyby były w wodzie. Otwarte szeroko buzie mówią same za siebie. 

Kolejnym fajnym zajęciem, również ze wspomnianego wyżej szkolenia, jest eksperyment:) podczas którego (w moim przypadku) po wyłowieniu elementu dziecko przykleja go do ścianki naczynia. Kolejny efekt wow murowany - trzyma się i to bez kleju:) Razem z dziećmi poszłam o krok dalej. mamy w swojej sali  okna balkonowe, więc sporo miejsca, by wypróbować przyczepność zwierzątek również tam. Uprzedzam - nie mamy krat za oknami, to balustrada o niewdzięcznej nazwie "rzygownik", dzięki której możemy otwierać okna z pewnością, że dzieci nie wyjdą na balkon, którego nie ma:)


Pozostając w temacie łowienia - dwie zabawy zręcznościowe z wędką w roli głównej. Ta ze zdjęcia po lewej, jest zdecydowanie trudniejsza. Wędka zakończona jest haczykiem, którym trzeba trafić w uchwyt znajdujący się na rybce.  Druga wędka zakończona jest magnesem w zestawie jest kilka kolorowych rybek.

Aby dodatkowo zwiększyć atrakcyjność połowów, możemy rozłożyć większą folię, na środku której umieścimy miskę, a w niej wędkę. To będzie nasza łódź i tylko z niej można wędkować. Aby się do niej dostać należy przejść po drodze z kamieni (np. wyciętych z szarego papieru).

Przy okazji łowienia - wędką, sitkiem, ręką, oprócz nazw zwierząt morskich, możemy również poćwiczyć kolory i liczenie.

Na koniec, świetny pomysł na torebkę sensoryczną, a także darmowe bingo do wydruku. Na mojej ulubionej stronie Kizclub znajdziemy fajne cliparty, z których ja najczęściej robię karty obrazkowe. Cliparty dostępne są w wersji kolorowej i czarno białej.

Lubicie takie morskie klimaty?

Pozdrawiam wakacyjnie:)
Monika

Może spodoba Ci się!

0 komentarze