Holiday snap

14:19



O tym, że mam słabość do snapów, już chyba wiecie. Pod koniec roku moja pasja do drukowania i laminowania nieco osłabła, postanowiłam więc wykorzystać na maksa to, co już mam. Dzieciaki miały dość powtórek, więc wyciągnęłam asa z rękawa - nieużywanego dotąd wakacyjnego snapa.


Gra zawiera zestaw kart po 4 z 13 ilustracji, którymi są zarówno czynności i jak i przedmioty. Spójrzcie na same grafiki, czy nie są słodkie? 



Oprócz tradycyjnego zastosowania, które opisywałam tutaj, podczas wakacyjnych zajęć zagraliśmy w:  
kalambury - ja trzymałam wszystkie karty, przywoływałam do siebie wybrane dziecko, które prezentowało za pomocą gestów zawartość karty; 
lotto - rozdawałam dzieciom karty i wymieniałam kolejno słówka, a dzieci wykłady te karty, które wymieniłam;
nazwij 3 - ułożyłam karty w kole, a dzieci kolejno nazywały po 3 karty, których nazwy zapamiętały. Warunek był taki, że min. jedna karta musi być inna od tych, które wymieniał poprzednik. Oczywiście, pojawiło się też memory, Piotruś i wiele innych:)

Na ostatnich zajęciach rozdałam dzieciom arkusze szarego papieru - po jednym na stolik- i rozdzieliłam karty, kładąc je na stoliku obrazkiem do dołu. Dzieci kolejno odkrywały karty, mówiły co się na nich znajduje i rysowały to na papierze.
W rezultacie słownictwo zostało powtórzone, utrwalone i powstały piękne wakacyjne plakaty. 


W jaki sposób jeszcze używacie tego typu kart?

Pozdrawiam,
Monika

Może spodoba Ci się!

2 komentarze

  1. Ilustracje w tej letniej wersji - super!!! Aż zachciałam tego SNAPA, choć jakąś wielką fanką Usborne nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem fanką przede wszystkim ich snapów:)

      Usuń