Zwykła niezwykła pomoc dydaktyczna - Funny Bunny Bag

19:33





Witajcie!

Dziś słowem wstępu opowiem Wam o swoich poszukiwaniach. Szukałam, ale sama nie wiedziałam czego. Chciałam znaleźć "coś", co zastąpi mi magic box na zajęciach z angielskiego. Wszyscy stosują magic/mystery box i różne tego odmiany. Ale ja chciałam znaleźć coś, co nie będzie pudłem, ale posłuży mi w ten sam sposób, coś niepowtarzalnego. No i pustka, nie znalazłam nic. 

Znacie takie uczucie, kiedy wchodzicie do sklepu i nagle widzicie jasność i chór anielski? I jest, właśnie ta wymarzona sukienka, której szukałyście od dłuższego czasu! No, to mniej więcej tak miałam, kiedy zobaczyłam Funny Bunny Bag na stoisku podczas Maratonu Artystycznego w Szczecinie. Przepadłam i kupiłam! Strzał w 10.



Do języka angielskiego używam Funny Bunny jako właśnie mystery bag, ale nazywam po prostu Funny Bunny. Dzieciom bardzo się on podoba. Model, którego używam to średni worek, granatowy w białe kwiatki. Kiedy chcę czymś swoich podopiecznych zaskoczyć, to wkładam to po prostu do worka, a dzieci muszą odgadnąć, what's inside my Funny Bunny. Kiedy wkładam tam figurki, to rozpoznają po dotyku. Czasem losują także pionki do gry. No cóż, jeszcze ciekawiej jest, kiedy włożę tam tylko flashcards i dzieciaki odgadują, o czym będziemy się dziś uczyć. Frajda na całego:)

Do codziennych zajęć z dziećmi używam nieco większego, różowego królika. Oczywiście, razem z moimi czterolatkami układam różne wariacje taneczne do piosenki Funny Bunny Bag Moniki i Mateusza Kluzy. Ale czasem siadam z dziećmi w kole, włączam podkład muzyczny i podajemy sobie Funny Bunny do końca nagrania. Dzieci próbują odgadnąć, co jest w środku - ostatnio były to guziki - bardzo im się podobało. Piosenka znajduje się na tej płycie. 


Oczywiście, wszystko to, co opisałam powyżej można zrobić przy użyciu zwykłego worka na kapcie. Ale zapewniam - zwykłym workiem dzieci nie oczarujecie:).

A wiecie, co mi się jeszcze podoba w królikach? Że jest to produkt polski. Jak na produkt hand made, jego cena nie jest wygórowana. A i sama twórczyni Funny Bunny  - jest przesympatyczna. Dodatkowo ten weekend jest weekendem darmowej dostawy:). Po więcej szczegółów zajrzyjcie tutaj. Jest też jedna wada - na jednym Funny Bunny się nie kończy... :) Są też wersje, z których śmiało mogą korzystać dorośli - takie jak te poniżej. 

No dobra, a teraz przyznajemy się - kto wykupił wszystkie Funny Bunny w Szczecinie?:)

Pozdrawiam Was,
Monika



Może spodoba Ci się!

6 komentarze

  1. Dzień dobry!

    Jaki rozmiar worka stosuje Pani podczas zajęć języka angielskiego? Czy ten rozmiar sprawdza się ?:)

    Pozdrawiam,
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystuję średni. Sprawdza się ok, zmieszczą się i propsy, i flashcards:)

      Usuń
  2. jakie cudowne! muszę koniecznie zakupić dla moich maluchów!

    OdpowiedzUsuń