Pomysły na tydzień o higienie jamy ustnej

18:57





Witajcie! Dziś przygotowałam dla Was garstkę ciekawych, wypróbowanych pomysłów na uatrakcyjnienie tygodnia o higienie jamy ustnej.

W minionym tygodniu w moim przedszkolu odbywał się taki właśnie tydzień. Postanowiłam odrzucić więc wszelkiego rodzaju "gotowce" i trochę  z moimi 4 - latkami poszaleć. Głównym celem tego tygodnia (oprócz oczywistego) była dobra zabawa. Nie chciałam, byśmy musieli gonić z materiałem, by ze wszystkim zdążyć, dlatego nie zaplanowałam wielu aktywności. Zależało mi też, byśmy korzystając z okazji "swobody" popracowali nad motoryką małą. 

Tablica z uśmiechami

pierwszego dnia, dzieci przywitała tablica "Czyj to uśmiech?" (można zobaczyć ją TUTAJ). Pierwszym naszym działaniem była sesja zdjęciowa uśmiechów, które potem z koleżanką współprowadzącą grupę wydrukowałyśmy , wycięłyśmy i przykleiłyśmy na tablicę. Najpierw swoich uśmiechów szukały dzieci, potem - popołudniu ich rodzice. 

Praca grupowa - uśmiech


 Moje dzieci uwielbiają wszelkiego typu sensoryczne zajęcia, nawet tak proste - jak maczanie dłoni w farbie. Z czerwonego brystolu wycięłam usta, na których odbijaliśmy swoje dłonie - zęby. I tak powstał nam (nieco szczerbaty) uśmiech :)



Segregowanie- co jest dobre dla moich zębów?

Wyszukałam na Pinterest wesołego i smutnego ząbka razem z produktami spożywczymi. Wydrukowałam dwie wersje: dużą  (do pobrania TUTAJ) i małą (wszystkie elementy na jednej stronie a4).

Wersję większą wycięłam sama i razem z dziećmi na dywanie dopasowałam konkretne produkty do ząbków. Następnie przykleiłam je na dwie kartki a3, podczas gdy dzieci wycinały już swoje małe wersje. 



Większe wersje miały być podpowiedzią dla dzieci. Kiedy każde z dzieci wycięło już swoje mini wersje, przyklejało produkty do właściwych ząbków. Mała podpowiedź: jeśli macie taką możliwość, dajcie każdemu z dzieci papierowy talerzyk lub tackę, by na niej kładło wycięte przez siebie elementy. Zapobiegnie to wymieszaniu się "składników" pracy i stresowi związanemu z ich poszukiwaniem. 


Biały ząbek

Pozostając w temacie nożyczek, wykonaliśmy też inną pracę plastyczną - dzieci otrzymały ode mnie wydrukowany kontur zęba, który samodzielnie wycinały, przyklejały na kolorową kartkę i na koniec wyklejały watą. 



Szczotkowanie zębów

To zajęcie podobało się moim dzieciom najbardziej. Około dwóch tygodni temu zabrałam się za tworzenie wielkiej szczęki. Robiłam to wtedy, kiedy dzieci miały czas na zabawę swobodną, jednak oczywistym jest, że co chwilę miałam całkiem liczną i ciekawską publiczność. Dzieci widziały każdy etap powstawania szczęki, co podsycało ich podekscytowanie - nie mogły się doczekać, kiedy będą mogły się nią pobawić.



Szczękę zrobiłam z grubej tektury o sporych rozmiarach. Jasnoróżową farbą pomalowałam tekturę kilkakrotnie. Następnie poucinałam dna od butelek po napojach (najbardziej pasowały mi te po Hoop coli) i pomalowałam je od środka białą temperą, czego nie polecam. Po wyschnięciu farba łuszczyła się i odpadała. Sięgnęłam więc po biały spray, czyli nieco droższą alternatywę, ale jak najbardziej słuszną :). Wycięłam coś na kształt szczęki i przykleiłam gorącym klejem butelki do tektury. Proponuję przeciąć butelki na ok. 1/3 wysokości - będą kurczyły się pod wpływem gorącego kleju. 
To tyle, jeśli chodzi o jej wykonanie. Do mycia zębów kupiłam dużą szczotkę kąpielową (Kaufland, sekcja za 4zł). 



Do zajęć szczotkowaniu zębów dzieci siedziały w półkolu (z myślą o kolejnej zabawie). Po przypomnieniu zasad mycia zębów i przedstawieniu akcesoriów do tego służących (szczotka, pasta, kubek, płyn do płukania jamy ustnej i nić dentystyczna), umówiłam się z dziećmi, że teraz one będą ząbkami. Dzieci zamknęły oczy, a ja przechadzałam się do okoła nich i co jakiś czas szczotkowałam zabek - czyli masowałam kolistym ruchem przy użyciu szczotki plecy. Kto poczuł, że jest "szczotkowany" mógł wstać i usiąść przy stoliku, gdzie czekała na nas kolejna aktywność. 

Nitkowanie zębów

Niestety, nie dałam dzieciom prawdziwej nici dentystycznej i nie kazałam im wynitkować własnych zębów, bo to dopiero (już?) czterolatki i uważam, że lepiej, by robiły to pod kontrolą rodziców. Do takiej czynności nie jestem w stanie zapewnić należytej uwagi całej dwudziestce:). Chciałam pokazać im dlaczego nitkowanie jest ważne. Użyłam do tego klocków.


Klocki z długimi wypustkami będą do tego najlepsze. Z samego rana przy pomocy dzieci przygotowałam masę solną. Następnie zakleiłam nią jeden klocek. Potem, podczas zajęć umyliśmy kolistymi ruchami klocek, jednak nie cała masa zeszła. Palcami też nie daliśmy rady, a że wcześniej tego dnia prezentowałam im nić dentystyczną, tak więc szybciutko wpadły na pomysł,by użyć właśnie jej. Udało nam się wydobyć całkiem sporo masy, co widać na powyższym zdjęciu:). 


Następnie każde z dzieci otrzymało klocek i kawałek masy solnej, którą musiało zalepić przerwy między wypustkami klocka, a potem przy użyciu dość długiego kawałka grubej nitki wynitkować klockowe ząbki. Po skupionych minach widać było, że zadanie jest dla dzieci trudne, ale i atrakcyjne.

Gra matematyczna - zęby hipopotama

W swojej sali mam sześciokątne stoliki, wymyśliłam więc, że zaproszę jednorazowo do stolika piątkę dzieci. Do gry przygotowałam: szczęki hipopotama , kostki do gry, małe pianki Marshmallow, kubeczki plastikowe (które okazały się zbędne) i klej typu magic. 


Każde z dzieci wybrało sobie kostkę i kolor kubeczka. Następnie każde z nich, w kolejności ustalonej przeze mnie, wrzucało kostkę do kubka, "trzęsło nią" i wyrzucało na talerzyk (by kostki nie turlały się po całym stole, podłodze...) i tyle, ile wypadło oczek na kostce, tyle pianek, czyli zębów hipopotama dziecko kładło na swoją planszę. Na koniec, kiedy dziecko uzbierało już wszystkie zęby, przyklejało je do planszy, którą ja podpisywałam jego imieniem. Dlaczego kubki okazały się nieprzydatne? Myślałam, że taki sposób rzucania kostką będzie dla dzieci bardziej atrakcyjny - nie był, a zabierało to naprawdę dużo czasu. Szybciej też będzie, jeśli kostka będzie jedna. Dzieci tego dnia było 16, z czego jeden chłopiec grał ze mną indywidualnie i zajęło mi to ok. 1,5 h. Na ten dzień, nie planowałam już innych większych aktywności, nie przeszkadzało mi więc, że trwało to tak długo. 





Uff... gratuluję tym, którzy wytrwali do końca. Podobają Wam się przedstawione przeze mnie aktywności? Zapewniam, że dzieciom się podobały! 

Pozdrawiam Was!
Monika

Może spodoba Ci się!

7 komentarze

  1. Bardzo fajne pomysły, na pewno "coś" przemycę dla moich maluchów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się cieszę!:)

      Usuń
  2. Gratuluję pomysłów i dziękuję za inspiracje :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysły rewelacyjne za 2 tygodnie będę realizować temat o higienie więc na pewno coś wykorzystam. A na pewno wykonam olbrzymią szczękę bo po pierwsze robi wrażenie a po następne świetny pomysł na naukę mycia zębów i motywację dla dzieciaków :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję:) Mam nadzieję, że coś wykorzystasz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysły na pewno częściowo wykorzystam. Dziękuje!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysły naprawdę świetne! Gratuluję kreatywności, szczególnie przy szczęce :-)

    OdpowiedzUsuń