Kraina lodu - scenariusz przedstawienia zimowego

17:37




Witajcie!
Dziś na prośbę wielu z Was chcę podzielić się scenariuszem do przedstawienia zimowego inspirowanego "Krainą Lodu".

Jestem pewna, że w Waszych domach i przedszkolach też panuje szał na Elsy, Anny i Olafy. W mojej grupie są dzieci różnych wyznań, dlatego klasyczne jasełka odpadały, a nie chciałam rezygnować z przedstawienia zupełnie. Postanowiłam więc wykorzystać zainteresowania dzieci i to, że całkiem dobrze znały piosenki i je uwielbiały. Problem pojawił się już na początku - jakim cudem wyłonić jedną Elsę, jedną Annę i jednego Olafa? Każda z dziewczynek marzyła o tym, by być Elsą... bałam się, że złamię dziecięce serca! 

No cóż, potrzeba matką wynalazków, więc - zaaranżowałam bajkę nieco inaczej. Na skutek nudy i roztrzepania Anki... pojawiło się najpierw kilka Anek, potem także i Els. Nie zapomniałam o Olafach! Najpierw - wspólne oglądanie bajki. Potem zebrałam dzieci do koła, gdzie każdy kolejno mówił, którą z postaci chciałby zostać. Następnego dnia - powtórzyłam pytanie, aby mieć pewność, że każdy otrzyma taką rolę, o jakiej marzy. I tym sposobem zyskałam - 3 Anny, około ośmiu Olafów i 9-10 Els. 

Z samej bajki wybrałam trzy piosenki: Ulepimy dziś bałwana?, Lód w lecie i Mam tę moc!

Pierwszą piosenkę śpiewały Anny, kolejną Olafy, chciałam, żeby był to taniec, ale nie mogłam zabronić im śpiewać... ach to uczucie, kiedy śpiew sam się wyrywa!

Do piosenki Mam tę moc, moja niezawodna koleżanka współprowadząca grupę wyszukała taki taniec:



Oprócz piosenek z bajki, wykorzystałam także piosenkę z drugiej edycji Maratonu Artystycznego o porach roku (Pani Jesień kolorowa do zabawy dzieci woła...). Dzieci kucały w półkolu, na środek którego wychodziły dziewczynki ze wstążkami odpowiadającymi kolorem porze roku. Po każdej zwrotce dzieci wstawały i tańczyły według swojego uznania, skakały, hasały, szalały, ale razem z początkiem każdej kolejnej zwrotki - kucały. Wtedy na środek wychodziła kolejna pora roku. 

Stroje pozostawiłam do przygotowania rodzicom. Wszyscy stanęli na wysokości zadania, były po prostu cudne!

W dekoracjach postawiłam na minimalizm, to dzieci miały błyszczeć, a nie tło. Na błękitnym materiale, powiesiłam białe, srebrne i niebieskie śnieżynki. Ale były to specjalne śnieżynki - Olafowe, które można pobrać TUTAJ

Oprócz śnieżynek, jedyną dekoracją były drzwi dla Anny. Jak powtarzam za każdym razem - totalnie nie mam zdolności plastycznych, ani zmysłu artystycznego, ale wydaje mi się, że takie właśnie krzywe wzory dodały uroku. 


Scenariusz można pobrać TUTAJ.

Bardzo proszę - dajcie mi znać, jak Wam się podoba - a jeśli wykorzystacie go w przedszkolu - będzie mi bardzo miło. Zachęcam też do udostępniania:)

Pozdrawiam Was,
Monika

Może spodoba Ci się!

3 komentarze

  1. o proszę, nawet nie wiedziałam, że mój taniec był pokazywany gdzieś indziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był! Gratulacje, piękny taniec!

      Usuń
    2. bardzo dziękuje, polecam się na przyszłość :P

      Usuń