Dzień dyni - co robiliśmy?

18:37

Na dzień dyni czekałam od zeszłego roku. Miałam w głowie tyle pomysłów, że nie zdążyliśmy zrobić wszystkiego.


Rozpoczęłam od sortowania. Na środku położyłam dużą obręcz hulahop, dookoła której rozsypałam: klocki konstrukcyjne, klocki drewniane, liczmany - warzywa i dynie przyniesione przez dzieci. Było tego sporo, ale mam liczną grupę, która doskonale poradziła sobie z zadaniem.




Zadanie polegało na włożeniu do obręczy pomarańczowych przedmiotów. 


Później, wspólnie przeliczaliśmy przedmioty. Najpierw dynie - wszystkie, potem podzieliliśmy je na prawdziwe i papierowe, porównywaliśmy - których było więcej. Tak samo robiliśmy z klockami i liczmanami. 

Następnie przekroiliśmy dynię, zobaczyliśmy co ma ona w środku. Kilka dni wcześniej zapoznaliśmy się z pestkami dyni i ich smakiem. Wiedziałam, że dzieci je lubią, dlatego przeprowadziłam z nimi rymowankę właśnie o pestkach. Każde dziecko otrzymało ode mnie około dziesięciu pestek. W trakcie rozdawania przeze mnie pestek, te dzieci, które już je ode mnie otrzymały, miały za zadanie przeliczyć je i dołożyć sobie lub zjeść tyle pestek, by na ich talerzyku zostało dokładnie 10. Następnie powtórzyliśmy rymowankę  i zabraliśmy się za zjadanie pestek według instrukcji. Rymowanka pochodzi z bloga raaany Julek! . 


 
Później nadszedł czas na ruch: dyniowy tor przeszkód. Rozłożyłam pachołki i laski gimnastyczne, tworząc z nich przeszkody, które dzieci pokonywały z dynią w rękach. Należało przejść nad pachołkiem, potem pod, znów nad i znów pod. Kolejnym zadaniem, którego nie wiem czemu nie uwieczniłam na zdjęciu był dyniowy slalom. Dzieci nogą przesuwały dynię pomiędzy mniejszymi (niż te widoczne poniżej) pachołkami. Pachołki oraz laski gimnastyczne pochodzą z mojebambino.pl


Na koniec nadszedł czas na pracę plastyczną. Wiedziałam, że musi być to coś szybkiego w wykonaniu, ale atrakcyjnego dla dzieci - tego dnia mamy również rytmikę, która zabiera nam trochę czasu. Na Pinterest znalazłam takie oto dynie - stemplowane zakrętkami od napojów. Zebrałam dzieci na dywanie i krok po kroku pokazywałam jak wykonać dynie. Trzy stempelki tworzyły jedną dynię. Na koniec cienkim pędzelkiem domalowaliśmy ogonki. 
tutaj praca, którą się inspirowałam:

źródło: Pinterest
Nie byłabym sobą, gdybym odrobinę nie przystroiła sali. Chorągiewki z napisem dzień dyni miałam z zeszłego roku. Ulepszyłam też papierowe dynie, bo tak jak pisałam ostatnio, wyciągały się ku dołowi. W tym roku wykonałam je ze sztywniejszego papieru, w dodatku przez środek dyni przeciągnęłam drucik kreatywny, który stanowił ogonek, ale i był usztywnieniem dla dyni. 


Przed drzwiami wystawiłam zrobione na szybko z dziećmi z różnych grup dynie: cienką bibułę i kartki pognietliśmy i włożyliśmy do jednorazowych woreczków. Za ogonki robiły oczywiście druciki kreatywne.

A drzwi prezentowały się tak:




Ciekawa jestem, co Wy robiliście na dzień dyni:) A może w Waszej placówce świętuje się Halloween?

Pozdrawiam,
Monika





Może spodoba Ci się!

0 komentarze